Kliknij, by przejść do serwisu
Profil: Zaloguj się / Zarejestruj się

 

 
Odpowiedz na ten tematRozpocznij nowy temat
tuskolandia*
post 23 gru 2010 - 11:50
Post #1










Polska atomowym śmietnikiem UE. Projektowana budowa elektrowni atomowych jest zbędna

Rząd negocjuje z UE budowę atomowych śmietników, gdzie byłyby składowane radioaktywne odpady z państw tzw. starej UE. W zasadzie te śmietniki będą jedyną pozostałością po atomowym programie Tuska.

Z powodu podpisu Tuska z 2008r. będziemy płacić UE za emisję CO2, a więc zbankrutuje przemysł, docelowy odbiorca tej energii.

Politycy z Sejmowej Komisji Gospodarki potwierdzili informację, że trwają negocjacje dotyczące lokalizacji składowisk odpadów z elektrowni atomowych państw unijnych – podaję za Polska The Times z dn. 19.02.2010r. Zaraz potem przez media przetoczyła się fala artykułów propagandowych, jak to współczesne metody składowania tych odpadów są bezpieczne, miłe, przyjazne oraz och, ach. Nic tylko odpowiednie składowisko otworzyć na swej prywatnej posiadłości.

Mała dygresja, bo skoro to takie och, ach, to dlaczego państwa UE same u siebie nie chcą składować tych atomowych śmieci? No właśnie, po co niszczyć własne terytorium, skoro problem można odesłać komuś innemu? Jakiś głupi zawsze się znajdzie i to "kupi" – ludowe porzekadło. Dochodzimy więc do konkluzji, że oto za łaskawym przyzwoleniem krajów starej UE Polska, pod rządami PO-PSL staje się atomowym śmietnikiem.

Problem "atomu" można rozpatrywać w szerszym kontekście projektowanej budowy elektrowni atomowych w Polsce. W grudniu 2008r. Premier Tusk bardzo się ucieszył, że Prezydent Francji Sarkozy poklepał go po plecach i z wdzięczności podpisał zobowiązanie Polski do płacenia UE za emisję CO2. Polska tym samym zobowiązała się, że poczynając od 2013r. będzie stopniowo dochodzić do pełnej płatności za emisję CO2, która w 2020r. osiągnie 100% planowanych kwot. W latach 2013 – 2020 zapłacimy UE aż 60 mld. zł i znacznie większe kwoty po 2020r. Zapłacimy my, nasze dzieci, nasze prawnuki, wszystkie pokolenia. Pierwsze elektrownie atomowe mają powstać ok. 2020r. Problem w tym, że do tego czasu zbankrutuje przemysł potrzebujący dużej ilości energii. Eksperci wyliczyli, iż pracę straci ok. 250 tys. pracowników zatrudnionych w tym przemyśle. Ponadto utrata jednego miejsca pracy powoduje utratę kolejnych pięciu miejsc pracy w branżach niepowiązanych, a więc na bruku wyląduje łącznie 1,5 mln. pracowników.

Pracownik, gdy nie ma zarobków, nie idzie na zakupy i nie kupuje towarów produkowanych przez innego pracownika. Do tego dojdzie spadek konkurencyjności w innych branżach. W rezultacie nie tylko projektowane elektrownie atomowe nie będą miały dla kogo produkować energii elektrycznej, ale nawet dziś istniejące elektrownie będą miały nadmiar mocy. Mało tego, opłaty za CO2 oraz koszt budowy elektrowni atomowych sprawi, że energia elektryczna w Polsce będzie dwa razy droższa, niz w UE – kolejne wyliczenia ekspertów. Ktoś bardzo nienawidzi nas Polaków.

Z szumnego programu atomowego Tuska, miast elektrowni atomowych, pozostaną tylko atomowe śmietniki tzw. starej UE. Cieszmy się Polacy, bo spotka nas prawdziwe szczęście. Ważne, że niektórym będzie żyło się lepiej. Polska jest bardzo bogatym krajem, więc zapłacimy i za CO2 i znacznie większe pieniądze z innych tytułów. Jest tylko jeden warunek, aby szacowna persona poklepała nasze Słońce Peru po plecach. Kiedy wreszcie Polska doczeka się gospodarza? Wybaczcie mi drodzy czytelnicy ten sarkastyczny tekst, ale takie są fakty.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Tuskolandia*
post 23 gru 2010 - 11:52
Post #2










Do 2018 w Polsce powstaną składy odpadów radioaktywnych

(informacja z lutego 2010

Politycy z Sejmowej Komisji Gospodarki potwierdzają czwartkowe informacje "Polski". Trwają negocjacje na temat lokalizacji składowisk odpadów z elektrowni atomowych państw unijnych.

Posłowie zaznaczają, że w tym momencie nie zostały podjęte żadne wiążące decyzje, ale nie jest wykluczone, że tego typu składowiska mogłyby się znaleźć właśnie w Polsce. - To są dopiero wstępne rozmowy - zaznacza poseł Czerwiński. I podkreśla, że nie można tego zrobić ponad głowami społeczności. - Aby umieścić gdzieś tego typu składowisko, trzeba kupić sobie przychylność lokalną - podkreśla Antoni Mężydło (PO).

W zamian za lokalizację składowiska na danym terenie państwo musiałoby zainwestować w infrastrukturę i rozwój regionu, tak jak to jest np. we Francji. Gmina, która zdecyduje się przyjąć na swoim terenie takie składowisko, może liczyć na dotacje w wysokości kilku milionów euro. To może skutecznie pokonać opór i strach lokalnej społeczności.)
Nie ma jeszcze jednego scenariusza radzenia sobie z radioaktywnymi śmieciami - brana jest pod uwagę możliwość, że powstanie jedno wielkie europejskie składowisko. Bardziej prawdopodobne jest powstanie regionalnych "śmietników" na zasadzie umów pomiędzy krajami sąsiednimi. Jest jeszcze taki wariant, że każde państwo będzie sobie radziło we własnym zakresie i składowało odpady na własnym terenie. Jednak specjaliści i politycy zgodnie podkreślają, że wspólne składowanie pozwala oszczędzać miliardy euro rocznie.

Jakie jest w tej kwestii stanowisko rządu? Sprawami odpadów promieniotwórczych zajmuje się Ministerstwo Gospodarki. Andrzej Chwast, dyrektor departamentu energii jądrowej w resorcie, odmawia komentarzy, zasłaniając się tajemnicą służbową. Jednak specjaliści zajmujący się tą problematyką podkreślają w rozmowach z "Polską", że w tej chwili realnym problemem są w naszym kraju nie tyle składowiska wysoko radioaktywnych odpadów, lecz to, co robić ze średnio i nisko radioaktywnymi śmieciami, pochodzącymi głównie ze szpitali, laboratoriów i przemysłu.

Jedyne składowisko takich odpadów na terenie Polski znajduje się w gminie Różan na Mazowszu. Gmina otrzymuje za to rocznie ok. 8,5 mln zł z budżetu państwa. Takie odszkodowanie jest zagwarantowane przez prawo atomowe. Jednak składowisko to powoli się zapełnia - konieczne jest poszukiwanie kolejnych lokalizacji. Potrzebę tworzenia takich nowych „magazynów” (mogą powstać w całej Polsce, poza terenami zalewowymi) zwiększy budowa elektrowni jądrowej w Polsce, która zgodnie z przyjętym przez rząd w sierpniu 2009 r. harmonogramem ma powstać do 2020 r. Jak się okazuje, większość odpadów z takiej elektrowni należy do grupy nisko i średnio radioaktywnych (np. ubrania robocze, szmaty). Z myślą o nich w 2015 r. ma się rozpocząć budowa nowych składowisk, która potrwa do 2018 r. Promieniotwórcze śmieci będą trzymane w nich w specjalnych stalowych beczkach zalanych betonem i zasypanych ziemią. Po upływie trzystu lat odpady rozkładają się całkowicie. Trudniej radzić sobie ze zużytym paliwem do reaktorów jądrowych - proces jego rozkładu trwa tysiące lat.

Barbara Stefańska - Polska The Times
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Andrzej Karoń
post 26 gru 2010 - 17:05
Post #3


Użytkownik


Postów: 20
Dołączył: nie, 07 lis 10
Skąd: Olkusz



Nie umniejszając zawodowych kompetencji Pani Barbary Stefańskiej, ale "tradycją" w naszym dziennikarstwie jest to, że na tematy specjalistyczne piszą artykuły osoby, często nie potrafiący ogarnąć do końca tematu, o którym piszą...

Przede wszystkim jeszcze niczego nie podpisano w tej sprawie; tym bardziej nie wybrano konkretnej lokalizacji tego typu składowiska...
Ba! Nie wybrano wciąż jeszcze Dostawcy i typu reaktora(ów) mających pracować po 2020 w Polsce — więc o czym tu „gadać”.



Co do składowisk odpadów wysokoaktywnych (tzw. HLW), to jako że ich lokalizacja jest głęboko pod ziemią — w przedtem dokładnie wybranych do tego miejscach. W żadnym wypadku nie wpłynie negatywnie na otaczający krajobraz; nad powierzchnią znajdują się np. jedynie niewielkie budynki Administracyjne Składowiska — ani na otaczającą przyrodę.

A że odpady te "spaskudzą" wnętrze ziemi? I co z tego?!

Wnętrze ziemi i tak jest pełne naturalnie występujących izotopów promieniotwórczych — o ilości wielokrotnie większej, niż ludzie zdołają KIEDYKOLWIEK wyprodukować w reaktorach jądrowych





CYTAT("Przekrój przez budowane obecnie składowisko ostateczne w Forsmark — w pobliżu tamtejszej EJ (głębokość 500 m) —")



(Źródło: SKB – Svensk Kärnbränslehantering Ab)






BTW: Jak w rejonie asejsmicznym i bezpiecznym pod względem hydrogeologicznym mogą się tego typu odpady SAME wydostać na powierzchnię? Na nóżkach? (też sobie pozwolę na odrobinę sarkazmu...)

Składowanie, to niejedyny sposób na odpady jądrowe, jednym ze sposobów jest reprocessing, który polega na oddzieleniu od siebie z „wypalonego” paliwa: wciąż użytecznego uranu, produktów rozszczepień uranu oraz aktynowców (np. metodą PUREX). Jednak nadal pozostają przy tym wciąż długożyciowe izotopy, choć ich objętość jest wówczas dużo mniejsza od nierozdzielonego „wypalonego” paliwa jądrowego...


Okazuje się, że i na długożyciowe izotopy jest sposób: miejmy nadzieję, że kiedyś w przyszłości zostaną uruchomione w końcu pierwsze REAKTORY HYBRYDOWE — ideę ich zaproponował swego czasu Carlo Rubbia (był dyrektorem CERN-u):

Reaktor ten składałby się z pionowego akceleratora (przyspieszacza) protonów, na dole jego zaś byłby zbiornik o średnicy 6 m i wysokości 30 m; z 10000 ton roztopionego ołowiu. W pobliżu "tarczy" dla protonów z roztopionego ołowiu, umieszczałoby się długożyciowe izotopy odpadów jądrowych, które mają ulec transmutacji (przemianie) w krótkożyciowe izotopy (w procesie tzw. „spalacji”).
Wiązka 100 MeV protonów z akceleratora jest tu jedynym źródłem energii — wyłączenie akceleratora powoduje jednoczesne wyłączenie reaktora... Protony uderzając w jądra ołowiu, rozbijałyby je; powstawałoby wówczas dużo (np. ok. 30) neutronów prędkich (o średniej energii 3 MeV), które przekształcałyby umieszczone obok izotopy długożyciowe w krótkożyciowe.
Umieszczając zamiast tychże izotopów dużo powszechniejszy od uranu Tor-232, można produkować z niego paliwo jądrowe: Uran-233.

Problemem w upowszechnieniu tego typu urządzeń są m.in. trudności techniczne i b.wysokie koszty budowy m.in. samego akceleratora.



* * *

A co dotychczasowego sposobu zabezpieczania wysokoaktywnych odpadów radioaktywnych, to metalowe pojemniki to nie jedyne ich zabezpieczenie...

Same odpady się wpierw witryfikuje (zeszkliwia), wskutek czego stają się same w sobie BARDZO ODPORNE na zmywanie. Roztopione zeszklone odpady wlewa się do metalowych pojemników, a te zamyka się jeszcze w KOLEJNEJ osłonie z minerałów, chroniących zarówno wnętrze przed dostawaniem się wody, jak i migracją odpadów na zewnątrz, gdy nawet już pojemnik skoroduje:

● zwykle stosuje się bentonit — minerał będący przeobrażonym tufem/tufitem wulkanicznym, a mający tą ciekawą właściwość, iż pod wpływem wody przemienia się w żel i nie dopuszcza przez to wilgoci wgłąb

● od niedawna wdraża się też alternatywną technologię zabezpieczania odpadów wysokoaktywnych (tj. "wypalonego" paliwa) zwaną jako SYNROCK (Synthetic Rock). Wynalazł w 1978 r. australijski uczony dr Ted Ringwood — Wykorzystuje ona udoskonalone ceramiczne materiały na bazie tytatianu TiO2, które uniemożliwiają migrację na miliony lat uranu i toru i ich izotopów pochodnych, gdyż wbudowuje je w swą strukturę krystaliczną.
Opracowano kilka wersji Synroc'a:
Synroc-C — nadaje się do odpadów z "wypalonego" paliwa reaktorów PWR/BWR; składa się z hollanditu (BaAl2Ti6O16), zirconolitu (CaZrTi2O7) i perowskitu (CaTiO3).
Synroc-D — nadaje się do utwardzenia produktów rozszczepień U-235/Pu-239, takich jak izotopy CS, Rb, Ba; zamiast hollanditu zawiera nefelin (Na, K) AlSiO4
Synroc-F — nadaje się do odpadów z "wypalonego" paliwa reaktorów lekkowodnych PWR/BWR oraz ciężkowodnych PHWR (tj. CANDU) — głównym składnikiem jest w nim pirochlor (Ca, Gd, U Pu, Hf)2 Ti2O7

Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
milew*
post 27 gru 2010 - 12:41
Post #4










Ale nie do zbicia jest argument po kij nam czyjeś odpady. Własne rozumiem.
Jak zwykle politycy chcą ugrać coś sobie prywatnie bo nie sądzę że są tak wspaniałomyślni by robić to bezinteresownie.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Adam Niezgódka*
post 28 gru 2010 - 13:36
Post #5










Panie Andrzeju - nie umniejszając naszym politykom inwencji przeważnie jest to inwencja powodowana jakimś interesem prywatnym!
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Andrzej Karoń
post 12 sty 2011 - 21:21
Post #6


Użytkownik


Postów: 20
Dołączył: nie, 07 lis 10
Skąd: Olkusz



Najczęściej i tak ta inwencja kończy się na „kuluarowych pogaduchach”, a „Polska to jest bardzo ciekawa kraj” (jak to mawiał słynny Zulu Gula) — w którym np. planowane autostrady, które miały być zbudowane do 2012, może powstaną około... 2020.Zatem jeżeli wogóle takie składowisko UE Nuclear Waste u nas TEORETYCZNIE postanie, to za ileś -dziesąt lat najprędzej...

Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Karol*
post 26 sty 2011 - 09:47
Post #7










Premier znów zaczyna mrzonki o atomie, tym razem chce wybudować elektrownię do 2020 roku gotową do eksploatacji. Przyznał jednocześnie, że nie wie co zrobić z odpadami.
Trojanowska na konferencji siedziała i świeciła oczami.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post

Szybka odpowiedźOdpowiedz na ten tematRozpocznij nowy temat
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 

 
REKLAMA
RSS Wersja bez grafiki Aktualny czas: 17 paź 2017 -09:47
Forum o energii atomowej. Elektrownia atomowa w Polsce - informacje, opinie, dyskusje. Argumenty za energją jądrową oraz argumenty przeciw takiej energii. Atom!
Lokalizacja EJ: Klempicz, Żarnowiec.