Kliknij, by przejść do serwisu
Profil: Zaloguj się / Zarejestruj się

 

 
Odpowiedz na ten tematRozpocznij nowy temat
Kojot*
post 22 cze 2009 - 08:50
Post #1










Kombinowanie z atomem jest niebezpieczne! Ludzie są omylni, nie zawsze licza się ze skutkami wprowadzając nowe rozwiązania. A skutki mogą być tragiczne. Przykłady można mnożyć, ale podam najnowszy, o którym dotąd nie wiedzialem!

Radioaktywny cez w Tatrach pojawił się w latach 60. ubiegłego wieku, po próbach z bronią jądrową na świecie. Ten pierwiastek jest cały czas w górnej strefie atmosfery. Wraz z opadami deszczu dostawał się sukcesywnie przez dziesiątki lat do tatrzańskiej gleby.

http://www.ekologia.pl/artykuly/17_Wiadomo...aza_Tatrom.html

Czemu nikt o tym nie mówi? Bo jest to niewygodne, bo ludzie nie muszą znać prawdy o tym, co robi ich władza, na co wydaje ich pieniadze.
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Andrzej Karoń
post 07 lis 2010 - 04:30
Post #2


Użytkownik


Postów: 20
Dołączył: nie, 07 lis 10
Skąd: Olkusz



Czyżby to znaczyło, że ZSRR i USA odpalały swoje ładunki (termo)jądrowe, specjalnie po to by potem radioaktywne opady z nich następowały specjalnie nad Tatrami — celem może wytępienia kozic?

Nie dajmy się zwariować!
(np.mediom oraz różnym "antyatomowym-oszołomom")


Lepiej zawsze sięgać do oryginalnej publikacji, niż do artykułu napisanego przez "kogoś tam" — RZETELNIEJSZE źródło informacji


Wielkie "Halo" w sprawie Cezu robi się w tym artykule na łamach Polskiego Portalu Ekologicznego, no bo Tatry w opinii Ekologów powinny być z natury "czyste", tymczasem nie są — nawet radiologicznie.

Gdyby były zamknięte pod wielkim szklanym kloszem od 1944 roku, wtedy rzeczywiście absolutnie żadne skażenie w wyników ówczesnych prób jądrowych oraz Awarii CzAES w 1986 r., by nie dotarło na te tereny...

To jest oczywiście niemożliwe do realizacji, a więc ogólnoświatowy opad dotarł i do Tatr; jednak pomiary stężenia Cezu na tych terenach tak naprawdę NIE SĄ WYŻSZE niż gdzie indziej w Polsce, a często są zbliżone lub mniejsze od średnich wartości w Polsce.

Skażenie Cezem ogólnie gleb w Polsce wynosiło s latach 90. ub.w.,

         od   0,76 kBq/m2 = 0,00000000012 grama/m2*) do
         od 54,5  kBq/m2 = 0,000000009 grama/m2
(średnio   4,72 kBq/m2 0,00000000076 grama/m2).

Tymczasem najwyższe stężenie w Tatrach tego Cezu, to
           17,2 kBq/m2 = 0,000000003 grama/m2

a więc tak naprawdę NIE WYRÓŻNIA SIĘ ONO ZBYTNIO od jakże zmiennej jego wartości tegoż Cezu ogólnie w naszym kraju.


Nietrudno się domyślić, iż takie niewielkie ilości fizyczne tak bardzo rozproszonego Cezu, nie są w stanie nikomu szkodzić...



________
*) Przeliczyłem kBq/m2 na gramy/m2 nuklidu Cs-137, którego aktywność czystej próbki wynosi 3,12 TBq/g, uwzględniłem fakt, iż tak naprawdę tylko bardzo krótko bo do 25 minut ma się do czynienia z tą czystą próbką Cezu-137, kiedy powstaje on jako jeden z produktów rozszczepienia U-235/Pu-239.

Po tym czasie jest on już NIEROZERWALNIE związany z wysokoaktywnym izomerem Bar-137m w równowadze promieniotwórczej (tj. aktywność Cs-137 = aktywności Ba-137m), a zatem ilościowo jest tam tego Cezu o połowę mniej, gdyż w innym przypadku próbka taka musiałaby mieć 2× wyższą aktywność od rzeczywistej
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Karin*
post 09 lis 2010 - 16:40
Post #3










Sam jesteś oszołomem. Kto ci płaci za propagandę? Jaki masz w tym interes? Ile na tym zarobisz?
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Andrzej Karoń
post 18 lis 2010 - 22:51
Post #4


Użytkownik


Postów: 20
Dołączył: nie, 07 lis 10
Skąd: Olkusz



CYTAT(Karin @ 09 lis 2010 - 17:40) *
Sam jesteś oszołomem. Kto ci płaci za propagandę? Jaki masz w tym interes? Ile na tym zarobisz?





Odkąd to w tym kraju płacą za pisanie niewygodnej PRAWDY?!

A jeśli chodzi o mnie, to z powodu Awarii CzAES, wcześniej nie miałem przekonania do energetyki jądrowej... Ale swego czasu zaczęło mnie zastanawiać dlaczego przeciwnicy "atomu" pokazują zdjęcia dzieci z wszędzie zdarzającym się niestety wodogłowiem, czy chorobą Little'a i wmawiają, że to na skutek Czarnobyla... 
A już zupełnie straciłem zaufanie do "antyatomistów", gdy zrozumiałem iż zdjęcia zniekształconych okropnie noworodków, tzw. ofiar Zubożonego Uranu (DU) z pocisków ppanc., są to w rzeczywistości nie mające z tym nic wspólnego zdjęcia dzieci z rzadkimi deformacjami genetycznymi powstających w zamkniętych społecznościach, typu "płód Arlekin"...

Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
gosc*
post 01 gru 2010 - 00:44
Post #5










Zwolennicy atomu kłamią. Ich argumenty sa półprawdami. Wystarczy powiedzieć - jedna katastrofa 1986 wystarczy. A przecież nie była to pierwsza w historii ludzkości poważna styczność z atomem. Reaktor to taka trochę bomba atomowa. Jak się wymknie spod kontroli...
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post
Andrzej Karoń
post 02 gru 2010 - 01:46
Post #6


Użytkownik


Postów: 20
Dołączył: nie, 07 lis 10
Skąd: Olkusz



CYTAT(gosc @ 01 gru 2010 - 01:44) *
Zwolennicy atomu kłamią. Ich argumenty sa półprawdami. Wystarczy powiedzieć - jedna katastrofa 1986 wystarczy. A przecież nie była to pierwsza w historii ludzkości poważna styczność z atomem. Reaktor to taka trochę bomba atomowa. Jak się wymknie spod kontroli...


Najgorszą — aczkolwiek mało prawdopodobną — choć jednak możliwą w EJ awarią jest utracenie czynnika chłodzącego, co powoduje szybkie stopienie rdzenia. Najpoważniejsze tego typu awarie — powodujące zniszczenie reaktora — zdarzyły się w TMI w 1979 i CzAES 1986.
Jest jednak między nimi diametralna różnica...

Budowa tamtego reaktora w USA, jak również typ hali nad nim, były ZUPEŁNIE INNE, od radzieckiego reaktora RBMK.

Stopiony rdzeń reaktora typu PWR w TMI zostały na dnie zbiornika reaktora — ich usunięcie trwało potem wiele lat i kosztowało mnóstwo pieniędzy.
Jednak promieniotwórcze wyziewy nie wydostały się nawet podczas awarii TMI na zewnątrz budynku reaktora — bowiem tamta elektrownia nawet po tak poważnej awarii, miała jeszcze co najmniej dwie bariery konstrukcyjne:


Reaktory krajów OECD:
  1. Hermetyczna osłona zbiornika reaktora: JEST
  2. Kopuła bezpieczeństwa o co najmniej metrowej grubości: JEST


A radziecki RBMK?
  1. Hermetyczna osłona zbiornika reaktora: BRAK
    (zamiast tego była pokrywa, która i tak nie spełniła swej roli podczas awarii)
  2. Kopuła bezpieczeństwa: BRAK


RÓŻNICE MIĘDZY REAKTORAMI:
LEKKOWODNYMI (LWR), np. PWR — a RBMK

CYTAT


Oznaczenia:
  1. w PWR moderatorem (spowalniaczem neutronów), jest woda, pełniąca też rolę cieczy chłodzącej;
    w RBMK moderatorem jest PALNY GRAFIT (w pewnych warunkach), woda jedynie przenosiła ciepło.

  2. w PWR wzrost temperatury rdzenia, powoduje parowanie wody (moderatora) = zmniejszenie wydajności spowalniania neutronów i SAMOCZYNNY spadek reakcji;
    w RBMK parowanie wody zwiększa wydajność spowalniania neutronów w graficie = SAMOCZYNNY wzrost mocy.

  3. w PWR mechanizm opuszczania prętów kontrolnych/awaryjnych jest stosunkowo szybki, istnieje możliwość wspomagania go przez dodanie kwasu borowego do wody w reaktorze (hamuje reakcje jądrowe);
    w RBMK mechanizm opuszczania prętów kontrolnych/awaryjnych jest powolny... Miały one też POWAŻNĄ WADĘ, o której nie wiedziała obsługa reaktora (w ZSRR nigdy nikogo nie informowano o wszystkim) — końcówka tychże prętów była z... GRAFITU, który w rdzeniu dodatkowo zwiększył już i tak nadmierny poziom mocy feralnego dn.26.IV.1986, co skutkowało w chwilę później eksplozją fizyczną pary oraz chemiczną wodoru.

  4. w PWR wytrzymała kopuła, pozwala wytrzymywać nadciśnienie od środka rzędu 0,5 [MPa]
    (odpowiada to 5.1 atmosferom technicznym [at], czyli naciskowi aż 5.1 kg/cm2)
    w RBMK kopuły bezpieczeństwa nie było, bo jej budowę uniemożliwiała wielkość samego reaktora. Co gorsza budynek hali RBMK oraz pobliskiej hali turbin miały PALNY DACH, co jest rzeczą nie do pomyślenia w konstrukcjach reaktorów krajów OECD



Różnice więc między konstrukcjami reaktorów są więc diametralne, dlatego też nie dziwi mnie fakt, że TYLKO W ZSRR mogła wydarzyć się — i wydarzyła się zresztą — poważna awaria któregoś reaktorów RBMK.
Tymczasem nawet rosyjskie VVER-y nie są aż tak niebezpieczne w eksploatacji jak RBMK — gdyż VVER-y są w ogólnej zasadzie działania, odpowiednikami zachodnich PWR-ów...




Na koniec tak dygresja. Szanowny Panie Gościu!

Nim znów gdzieś napisze Pan coś w tym stylu:
CYTAT(gosc @ 01 gru 2010 - 01:44) *
(...) Reaktor to taka trochę bomba atomowa. Jak się wymknie spod kontroli...

Proponowałbym Panu poczytać wpierw trochę w internecie na temat fizyki jądrowej i reaktorowej.

Tak się nawet składa, że nawet niniejszy Portal, związany z tym Forum, ma jej dział:
http://www.elektrownieatomowe.info/fakty/4...rownia_atomowa/


Pomijając występujące tam trudne wzory, wystarczy za pomocą kalkulatora policzyć ile energii wydziela się W TEJ SAMEJ JEDNOSTCE CZASU przy wybuchu bomby jądrowej, a ile podczas pracy reaktora.


Jak wiadomo 1 rozszczepienie U-235 odpowiada wyzwoleniu energii 200 MeV
(200 mega-elektronowoltów).

W przeliczeniu na bardziej zjadliwą jednostkę energii, zwaną dżulem, zgodnie z przelicznikiem:
1 eV = ~1,6e-19 J


Oznacza to, że 1 rozszczepienie jądra U-235 wyzwala więc 3.2e-11 J

Czyli energii 1 J odpowiada ok. 31,2 mld rozszczepień U-235, bez uwzględnienia ewentualnych strat.

Elektrownia jądrowa dużej mocy ma 3GW mocy termicznej = 1 GW mocy elektrycznej ma już całkiem sporą ilość rozszczepień rzędu 9,3e+19/sek.

PAMIĘTAJCIE JEDNAK IŻ:
Wybuch bomby "A" odpowiadająca mniej więcej "Fat Manowi" wyzwolił energię 9e+13 J
[b]Ta cała energia musiała być wyzwolona w ciągu ultrakrótkiej 1 MIKRO SEKUNDY (0,000001 sek.), ponieważ moment później ładunek jądrowy oraz sama bomba uległa już destrukcji w kuli ultragorącej plazmy.


Łatwo jednak sprawdzić, że wyzwolonej energii w bombie "A" rzędu 9e+13 J odpowiadać musi aż ~3e+24 rozszczepień jąder U-235...

...a więc JUŻ kilka rzędów wielkości więcej!



Jednak by MIARODAJNIE porównać moc bomby "A" z mocą elektrowni jądrowej, należy porównać ilość wydzielanej energii w tej samej jednostce czasu.

  • W ciągu jednej mikrosekundy w bombie "A" wydziela się 90000000000000 J energii (9e+13 J)
  • W ciągu jednej mikrosekundy w reaktorze 3GWth wydzieli się 3000 J energii
    (3e+3 J)


A zatem nawet przy 1000× zwiększeniu mocy ponad normę (jak to się stało w CzAES) — daaaaaleko było tu do wybuchu Bomby "A"




I jeszcze 2 ważne różnice między reaktorami jądrowymi, a bronią jądrową.

  • niekontrolowane rozszczepienia w bombie "A", zachodzą pod wpływem tzw. NEUTRONÓW PRĘDKICH — dlatego można wyzwolić tak dużo energii w tak krótkim czasie. 
    W reaktorze też takie neutrony powstają, ale wylatują wtedy bez przeszkód z rdzenia, nie powodując praktycznie rozszczepień — musi być zatem wpierw KONIECZNIE zmniejszona ich energia — innymi słowy muszą one zostać "spowolnione" w M O D E R A T O R Z E — aby mógł w ogóle tenże reaktor działać...
  • zawartość rozszczepialnego U-235 w paliwie reaktorowym, a zawartość U-235 lub Pu-239 w głowicy jądrowej diametralnie się od siebie różnią:

PROCENT WZBOGACENIA URANU w U-235
Niewielki: w RBMK ok. 2% U-235; w PWR 3-5% U-235
Wysoki: W BRONI JĄDROWEJ: ≥ 90% U-235 lub Pu-239:


(Autor Infografiki: Andrzej Karoń, Lic. CC)
Przejdź na górę strony
 
+Zacytuj post

Szybka odpowiedźOdpowiedz na ten tematRozpocznij nowy temat
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 

 
REKLAMA
RSS Wersja bez grafiki Aktualny czas: 17 paź 2017 -09:54
Forum o energii atomowej. Elektrownia atomowa w Polsce - informacje, opinie, dyskusje. Argumenty za energją jądrową oraz argumenty przeciw takiej energii. Atom!
Lokalizacja EJ: Klempicz, Żarnowiec.